Nastolatka w kuchni

Czego udało mi się już nauczyć i o tym co dalej nie wychodzi.

Wpis

niedziela, 04 września 2011

Weekendowa cukiernia - CIASTO CZEKOLADOWE

Pierwszy raz biorę udział w takiej akcji. Hmm... w ogóle to od niedawna bloguję :) Przy okazji pieczenia ciasta zmierzyłam się z moim kolejnym wyzwaniem kulinarnym - topieniem czekolady. Nie wyszło zbyt dobrze :) W sumie to udaje mi się dobrze stopić czekoladę, taką słabej jakości (z dużą ilością cukru i tłuszczu).

Gospodarz akcji: Tofka

 ciasto i kubeczek

Ciasto czekoladowe z bitą śmietaną
(wg przepisu Nigelli Lawson)
Składniki:

  • 250 g gorzkiej czekolady (ja użyłam Wedlowskiej)
  • 125 g miękkiego masła (hmm... czy to było dokładnie tyle, dałam tak na oko)
  • 6 jaj
  • 175 g cukru (u mnie 5 łyżek + 1/2 szklanki)
  • skórka otarta z 1 pomarańczy (miałam ususzoną skórkę, którą ugotowałam i pokroiłam w drobniutką kosteczkę)
  • 2 łyżki likieru (u mnie kawowy, było chyba więcej niż dwie łyżki)
  • 500 ml śmietany kremówki (u mnie była 30%, nie udało mi się dostać 36%)
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego (nie dodawałam cukru waniliowego, po ubiciu śmietany dosłodziłam ją delikatnie cukrem pudrem)
  • trochę gorzkiego kakao (do posypania ciasta)


  Roztopiłam czekoladę. Było z tym trochę problemów. Na początku robiłam to w rondelku, nad gazem (żadne tam kąpiele wodne czy coś - w moim przypadku to w ogóle nie wychodzi), czekolada trochę mi zmiękła. Potem próbowałam w mikrofalówce - też nie bardzo mi to wyszło. W końcu stwierdziłam, że dodam masło do takiej nie roztopionej ("zmiękłej"). A więc, gdy rozpuścisz czekoladę dodaj do niej masło i poczekaj, aż się rozpuści. Ja po dodaniu masła podgrzewałam dalej, do momentu, gdy i czekolada, i masło się roztopiły. Odstaw do przestygnięcia. Kiedy czekolada z masłem  była letnia, ubiłam dwa jajka i 4 żółtka z 75 g cukru (5 łyżek), później dodałam do jajek czekoladę z masłem i delikatnie pomieszałam, następnie dodałam likier i skórkę z pomarańczy.
W drugiej misce ubiłam pozostałe po rozdzieleniu 4 białka. Kiedy w misce powstanie piana dodałam powoli cukier i ubijałam do momentu aż piana zrobi się błyszcząca i sztywna.
Następnie do ubitych białek dodałam na początek kilka łyżek masy czekoladowo-jajecznej. Resztę masy dodawałam powoli i mieszałam delikatnie, zupełnie jak w przypadku biszkoptu, żeby piana nie siadła. Jeśli o to chodzi to zrobiłabym to odwrotnie: białka do jajek z czekoladą, żeby nie obciążać piany z białek tą cięższą masą. Ale zrobiłam wg przepisu i wyszło bardzo smaczne.

Spód tortownicy (o średnicy ok 23-25 cm - u mnie 25cm) natłuściłam. Przelałam masę i włożyłam ją do rozgrzanego wcześniej piekarnika. Ciasto powinno się piec około 35-40 minut. Po tym czasie wyjęłam je i odstawiłam do wystudzenia.  W miarę stygnięcia ciasto będzie opadać. I tak ma być. Ciasto wewnątrz jest ciężkie i bardzo czekoladowe.

Na koniec ubijamy śmietanę. Można przed ubijaniem dodać cukier waniliowy i ubijać razem z nim. Ubitą wykładamy na chłodne ciasto i posypujemy gorzkim kakao.

ciasto



Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
nasze_kucharzenie
Czas publikacji:
niedziela, 04 września 2011 22:29

Komentarze

Dodaj komentarz

  • kasiaaaa24 napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/18 21:41:54:

    Bardzo fajny deser :) Nie chciałabyś go dodac do konkursu na moim blogu na przepis na deser? Do wygrania jest piekarnik i weekend dla 2 osób w Warszawie. Możesz w sumie dodać 3 desery, ale w osobnych komentarzach. Mam nadzieję, że nie pogniewasz się, że dodaję link - najwyżej usuń ten komentarz :)
    gotowaniecieszy.blox.pl/2011/09/Konkurs.html

    Pozdrawiam :)

  • moniazo napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/26 13:29:03:

    :)
    Poczytałam o twoich problemach z topieniem czekolady i pomyślałam, że podzielę się swoim doświadczeniem. Nie od razu odkryłam, że z czekoladą może być taki problem, że przy jej topieniu zaczyna gęstnieć, twardnieć i zmieniać konsystencję. Ale oczywiście zepsułam kilka wypieków zanim wpadłam na pomysł, żeby topić czekoladę w kąpieli wodnej w niezbyt wysokiej temperaturze. Wrzątek się tu nie sprawdza. Używam wody o temp. ok. 40-45 stopni i kończę topienie, kiedy czekolada jest rozmiękła, ale nie do końca płynna. Udaje się. A masło można dodać zawsze. Tylko po co, skoro czekolada sama w sobie jest bardzo tłusta.

    I nie martw się tym, że czasem nie wychodzi :) powodzenia!!!

    Ciasto wygląda pysznie i żałuję, że nie mogę go upiec we wrześniu :(

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Durszlak.pl

Opcje Bloxa